środa, 26 listopada 2014

Planer Świąteczny

Przepadam wprost za planowaniem! 
A chyba jeszcze bardziej - za umilaniem sobie tego planowania :)
O kalendarzu adwentowym jestem zmuszona jeszcze zapomnieć. Pierwszy najzwyklejszy adwentowy kalendarz, zakupiony w sklepie, "działał" u nas..może 20 minut. W tempie błyskawicznym dziecko moje dobrnęło do połowy grudnia...... Taka mała, czekoladowa TURBO MACHINA CZASU...
 
Czas sprzyja, pomyślałam więc o prostym planerze "na szybko" :)
Uzbierało się bowiem parę rzeczy w głowie i czas najwyższy, żeby przestać liczyć na  przedświąteczną pamięć:)

Zabawa Antosia z gwiezdnym dziurkaczem, okazała się być całkiem przydatna, nie tylko Jego rozwojowi manualnemu:))

Do wydziurkowanych gwiazdek dorzuciliśmy kilka drewnianych klamerek, klej i serwetki decoupage-owe, białą farbkę, malutkie magnesiki, które dwustronna taśma klejąca zastępuje z powodzeniem i...już:)
Mamy główną część świątecznego planera!


 

W jednej z głównych ról dzisiejszego posta wystąpi...
.. nasza lodówka !
Nie. Nie jej wnętrze:) Jej drzwi.

Kilka ozdobionych przez nas klamerek zawisło na rzeczonej- METODĄ PRZYCZEPNĄ ;)
A w zębach trzymają czyściutkie jeszcze listy..

Pomysłów na świąteczne planery - ile gwiazd na niebie! 

A cel jeden - spokój. 
Ułatwić sobie przedświąteczny czas, chaosowi zamknąć drzwi przed nosem, a zmęczeniu w Dzień Wigilii powiedzieć NIE.
No chyba, że ktoś pała dziwnie pozytywnym uczuciem do stanu, w którym  nie wiadomo, czy to moją głową kręci moja szyja, czy może już nie...  
Szkoda, by ten wyczekany i wytęskniony przedświąteczny czas, zamienił się w koszmar, a w najlepszym wypadku jednym stwierdzeniem "mam dość"..







Na naszej lodówce zawiśnie zapewne jeszcze kilka innych list, a na nich może kolejne...
Po świętach klamerki wypuszczą ze swych łapek plan, zastępując go świątecznymi kartkami, które jeszcze przez chwil kilka przypominać będą o świątecznej radości  :)

To co?
Kolejna lista:  "wypieki" ? :)


Jeśli ktoś zwyczajnie nie ma weny wypiekowej...polecam rzucić okiem choćby na same fotografie  w książce... Zapewniam, że wyobraźnia nie pozostanie obojętna:))
Nigella w swoim świątecznym wydaniu jest tak niezwykle inspirująca, że ..no cóż...ta książka pachnie miłością do gotowania, dekorowania, kolorowania.. 
A smakowite pomysły na prezenty...mmm...!


Cała w przedświątecznych skowronkach
ściskam biało, czerwono, brązowo, zielono i srebrzysto!
a

25 komentarzy :

  1. Jaki super pomysł :) Te karteczki są ekstra! Fajna ozdoba i praktyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwlaszcza,ze klamerki są wielorakiego użytku:)) ostatnio i lista leków z dawkowaniem znalazła swoje miejsce:))

      Usuń
  2. U mnie również CEL - to spokój przedświąteczny. Dlatego już teraz zaczynam "gruntowne"porządki, po to by przed świętami móc spokojnie robić same przyjemne rzeczy takie jak dekoracje domu, prezenty czy pieczenie:) Klamerki super pomysł, może od-gapię jeśli pozwolisz;);)
    Pozdrawiam cieplutko
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez juz gruntownie sprzatam! W zeszlym roku zostawilam sobie porzadki na kilka dni PRZED-oj jaki błąd!!

      Usuń
    2. Aa..no i..częstuj się śmiało!:)

      Usuń
  3. Przydał by mi się taki:))) nie ogarniam ostatnio wszystkiego co mam do ogarnięcia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planer W KAZDEJ POSTACI zawsze mile widziany!! Mimo,ze nasza-KOBIECA-pamiec zwykle niezawodną jest! Ale ile można...?:))

      Usuń
  4. O rety, Aniu, jaki Ty masz ciekawy charakter pisma! To pierwsze na co zwróciłam uwagę. Jest nietuzinkowy, mogłabyś stworzyć swoją czcionkę ;)

    Wcale się nie dziwię Antosiowi, że pochłonął w mig czekoladki. Jako jedna z czwórki rodzeństwa byłam co prawda jedyną, której okienka były opróżniane tylko jeden raz dziennie, ale napatrzyłam się i wiem jak ciężko wytrzymać mając okazję ;)
    Klamerki są świetnym pomysłem! Ja nazbierałam pudełeczek po jajkach z niespodzianką i planuję je wykorzystać tworząc nasz pierwszy kalendarz adwentowy. Będzie prosty, nie wypełniony jedynie słodkościami, towarzyszyć im będą karteczki z zadaniami. Już nie mogę się doczekać, aż Emilka go zobaczy. Mam nadzieję, że będzie zadowolona :)

    Książka też świetna! Uwielbiam Nigellę, jest niesamowita, kiedy ze spokojem, ale ogromną pewnością siebie czaruje w kuchni. Ten dyskretny uśmiech, kiedy tworzy coś pysznego. Widać, że gotowanie/pieczenie sprawia Jej mnóstwo radości.

    Pozdrawiam Cię, równie mocno wkręcona w klimat nadchodzących Świąt! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigelle uwielbiam wprost! A od odcinka Doroty Wellman:Czytam bo lubię,gdzie wychwala Nigellę pod niebiosy-jeszcze bardziej! Kochana-ja koniecznie te jajka niespodzianki chvialabym u Ciebie zobaczyc!swietny pomysł!szkoda,że wszystkie wyrzucam:))

      Usuń
  5. Uwielbiam Nigellę - dobra kucharka, cudowna kobieta, wielki łasuch i okropna bałaganiara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bałaganiarstwo wybaczamy jej po stokroć!:)))

      Usuń
  6. Ciekawy pomysł z klamerkami:) Grunt to dobry plan a reszta sama przyjdzie:))) Uświadomiłam sobie,że czas leci zdecydowanie szybko, więc plany wypada już mieć.U mnie z tyłu głowy krążą i mam postanowienie- z prezentami nie czekam do ostatniej chwili! Pozdrawiam serdecznie.Ps.A fotki z książki cudne.Pozdrawiam Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak-prezenty JUŻ,a nie na ostatnią chwilę..ja ,doprawdy,NIE WIEM jakim cudem ten czas tak leci:(( pozdrawiam!!

      Usuń
  7. Ja też lubię planować:-) Klamerki przesłodkie!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to świąteczne ma w sobie tyle aromatu! nawet porządki jakieś przyjemniejsze:)))

      Usuń
  8. swietny, prosty pomysł na wszelakie ważne zapiski i plany. wykonanie mega!
    Nigellę to ja po prostu uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też ją uwielbiam...Kulinarna artystka!

      Usuń
  9. Ja też kocham to planowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że ta czynność ma w sobie COŚ? :))

      Usuń
  10. Aniu bosko :-). I u mnie czas na przygotowania, a że zapominalska jestem to muszę wszystko mieć zapisane ;-). Klamerki boskie są :-) zresztą wszystko.. Czas uporządkować moją lodówkę ;-), bo tam tylko onrazki moich dziewczyn. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) u nas tez magnesikow i obrazkow co nie miara bylo...wreszcie przejaśniłam przestrzeń:) do kolejnej kolekcji Antosia:))

      Usuń
  11. Pomysł na spinacze genialny - mocno wbija się w świąteczną atmosferę świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj usiadłam od dwóch dni do kompa i aż mnie strach wielki przejął, że ja w takiej czarnej, że tak brzydko powiem d...jestem...Boże wieńce adwentowe czekają, a przecież dzisiaj już pierwsza niedziela, spóźnienie, od jutra rusza kalendarz adwentowy, a ja znowu w rosole...przerażam się i coraz bardziej nie ogarniam...założenie Pracowni pochłania mi tyle czasu, że nie daję rady na rzeczy ważne...
    może nie będę spać? zawsze to jakieś wyjście...masakra...
    a u Ciebie pomysłów moc i dobrze, że masz czas je realizować...
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń

Kochany Czytelniku! Dziękuję za każde słowo pozostawione na tym blogu!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...